sobota, 23 marca 2013

Imagin #3 Zayn cz. 1


Piątek popołudniu,Londyn, a ty siedzisz na twitterze. Twoje najlepsze przyjaciółki znowu cię olały, jeśli mogłaś je nazwać przyjaciółkami. Jesteś silna, nie rozkleisz się. - myślałaś tak, dopóki twój chłopak nie zdradził cię z twoim wrogiem, jakim była Jessie. Plastik, tapeciara... Tego wieczoru postanowiłaś się przełamać i wyjść na imprezę. Była godzina 15:10, więc wzięłaś prysznic, cienką warstwą fluidu przykryłaś swoje rzadko występujące niedoskonałości. Swoje kasztanowe wcześniej rozczesałaś i wysuszylaś teraz związałaś w luźnego koka. Na powiekach namalowałaś czarne kreski eyelinerem, rzęsy musnęłaś mascarą, a usta delikatnym błyszczykiem. Założyłaś dżinsy i luźną szarą bluzkę z kocią mordką. Dobrałaś jeszcze dodatki, do małej, czarnej torebki włożyłaś IPhone'a i portfel. O godzinie 19:30 byłaś na miejscu. W tłumie zauważyłaś kogoś kto wyglądem przypominał... Zayn'a z 1D? To niemożliwe, przecież on jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny. -naszły cię dziwne myśli. Usiadłaś przy barze i zamówiłaś whiskey, a dokładniej Jack'a Daniells'a. Co chwilę ukradkiem spoglądałaś na Mulata. Gdy tylko zauważyłaś, że idzie w stronę baru zaczęłaś się rumienić, ponieważ widziałaś, że zauważył, że ciągle na niego zerkasz. Gdy usiadł obok ciebie zrobiłaś się jeszcze bardziej czerwona. Spojrzał prosto w twoje tęczówki.
-Mogę się przysiąść? -spytał lekko zawstydzony chłopak, na co ty tylko uniosłaś kąciki ust.
-Jestem Zayn, ale to pewnie już wiesz?
-A ja [T.I.] , jasne, że wiem. -uśmiechnęłaś się radośnie, na co on odpowiedział tym samym. Chłopak chwycił twoją dłoń i zaczął ciągnąć cię w stronę stolika, przy którym siedziała reszta chłopców, Danielle oraz Eleanor. Spoglądali tylko to raz na Zayn'a a raz na ciebie.
-To jest [T.I.], a was zapewne zna?- skierował to pytanie w twoją stronę, na co ty tylko nerwowo pokiwałaś głową na tak. Gdy Niall poszedł po coś mocniejszego dla was Zayn usiadł obok ciebie i delikatnie zaczął masować twoje kolano. Spojrzałaś tylko na niego ze zdziwieniem, na co on szybko zabrał swą dłoń. Ty swoją dłonią chwyciłaś jego i ułożyłaś na poprzednie miejsce, nie na jego, lecz na swoim kolanie. Chłopak tylko z uśmiechem spoglądał na ciebie. Zaraz po wypiciu alkocholu wstawiony Harry poprosił cię do tańca. Chętnie poszłaś zatańczyć z lokowatym, na co Mulat tylko spoglądał na was z zazdrością. Po tańcu usiadłaś między Malikiem a Horanem i zmęczona oparłaś głowę o ramię Mulata, na co ten delikatnie cię objął. Równie zmęczony co ty Nialler oparł się o ciebie, i w takiej pozycji zasnęłaś. Rano obudziłaś się w cudzej sypialni, po twojej lewej stronie leżał chłopak z kruczoczarnymi włosami, po prawej nagi Harold a między waszymi nogami usadowił się blondynek. Zawstydzona szybko ubrałaś się i zeszłaś do kuchni. Tam siedzieli już Lou i Liam. Przysiadłaś się i odrazu zapytałaś o jakieś tabletki na głowę. Tommo wyciągnął jakieś z szafki i dał ci jedną, kanapki oraz szklankę soku. Niechętnie zjadłaś wszystko pod okiem Daddy'ego. Doskonale wiedziałaś gdzie jesteś, a jesteś mianowicie w domu One Direction. Szybko chwyciłaś jakąś kartkę i długopis i niedbale zapisałaś na niej swój numer. Kartkę położyłaś na stoliku w salonie i chwilę później nie było już po tobie śladu. Szybko doszłaś do domu, wzięłaś prysznic, przebrałaś się i weszłaś na Twittera.


No witam wszystkich <3 Przepraszam, że tak długo nie dodawałam, ale nie miałam  weny. Ale wkońcu coś napisałam ;>  Wyszło jak wyszło, no ale cóż :) Paa misiaki! <3 

                                                                                                          Julia. ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz