wtorek, 12 marca 2013

Imagin #1 cz. 2. Niall

                                                                      ~Część druga~

Usiedliście na łóżku ciągle na siebie patrząc. Nagle zaczęliście się do siebie przybliżać. Gdy  wasze usta były 2-3 cm od siebie na łóżko wskoczył twój ukochany kudłacz, Max. Wepchnął swój mały pyszczek między wasze twarze. Oboje zaczęliście się śmiać. Pogadaliście trochę, po czym postanowiliście wyjść do parku. Podczas drogi Niall złapał twoją dłoń, i mocno ścisnął. Puścił ją dopiero, gdy dotarliście na miejsce. Spojrzałaś na niego z lekkim uśmiechem. Odwzajemnił go, po czym usiedliście na ławce.
-Emm... Masz chłopaka? -spytał zawstydzony i poddenerwowany.
-Nie mam. Poza tym, nie poznałam nikogo wyjątkowego... -odparłaś spuszczając głowę, wiedziałaś, że Niall'a może zranić to, co powiedziałaś. Wydawało ci się, że mu się podobasz. Sama też coś do niego czułaś. Myślałaś, że to jeszcze za wcześnie.
-Nikogo? Naprawdę? -powiedział zawiedziony -Znasz One Direction? -spytał, nie czekając na twoją odpowiedź na poprzednie pytanie.
-Ja... Jestem Directioner. -uśmiechnęłaś się do niego. Odwzajemnił uśmiech, po czym delikatnie musnął twoje usta. Uśmiechnął się dziko i pociągnął cię za rękę.
-Chodź! Szybciej! -krzyknął biegnąc. Po kilku minutach biegu doszliście do... Domu One Direction! Farbowany pociągnął cię znów za rękę i wprowadził do ów domu. Po wejściu od razu dostrzegłaś Louisa, Harrego i Zayna na kanapie oglądających jakiś film. Spojrzeli w naszą stronę i od razu do nas przybiegli i zaczęli krzyczeć:
-[T.I.], Niall nam o tobie opowiadał!- zdziwiłaś się bardzo. Usiedliśmy wszyscy na kanapie. Chwilę później dosiadł się do was Liam, przywitaliście się, po czym opowiedziałaś chłopcom trochę o sobie. Niall przez cały czas obejmował cię w pasie, od czasu do czasu spoglądając ci w oczy.
-Idę do siebie.- oznajmił Hazza, po czym cała reszta oprócz Nialla poszła za nim. Patrzył prosto w twoje oczy. Nagle zaczął się do ciebie przysuwać. Wasze twarze dzielił już tylko centymetr. Chłopak szybko wpił się w twoje usta. Pogłębiliście pocałunek, po chwili delikatnie się od siebie odsunęliście. Chwilę później usłyszeliście chichot chłopców. Spojrzeliście na nich i zaczerwieniliście się. W tym momencie blondynek objął cię.
-No co, nigdy nie widzieliście jak ktoś się całuje?!-krzyknął do chłopców-Mam prawo się zakochać!-dodał, jednak po chwili zrobiło mu się  głupio. Gdy chłopcy odeszli, Niall zrobił to samo co przedtem-namiętnie cię pocałował. Wkrótce zostaliście parą, a następnie małżeństwem.


Ta daaa! Nie chciałam ciągnąć tego w nieskończoność, więc takie szybkie zakończenie :) Mam nadzieję, że się spodoba. Wiem, że nudny i idiotyczny ;_; Następnym razem sie postaram bardziej, a teraz jestem chora ._.

 Hej chłopcy! *-*





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz